Dziewicza Góra Biega

Zacznę od tego, że nie zwykłem biegać w biegach liniowych i mógłbym je zliczyć na palcach jednej ręki. Były to półmaraton, bieg na 15km i bieg na 10km. Wszystkie ponad dwa lata temu jak nie dłużej. Gdy biegłem swoją pierwszą (i jedyną) dyszkę to chciałem złamać 50min – no i udało się. W ten weekend postanowiłem ponownie spróbować swoich sił właśnie na takim dysntansie. I ponownie w duchu wierzyłem, że uda mi się złamać 50min, choć treningi w miejscu gdzie rozgrywł się wyścig nie napawały do optymizmu. Dziewicza Góra to jedne z ciekawszych miejsc w okolicy Poznania do treningów biegów górskich 😉 … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą 2015 #3

Dziś wystartowałem w trzeciej odsłonie Poznaj Poznań Nocą. Tym razem start odbył się na os. Armii Krajowej. Mapa już mi trochę znana, bo dwa lata temu odbył się tutaj jeden etap Poznaj Poznań. Tamten start, dobrze zapadł mi w pamięć, bo przez moją nieuwagę zaliczyłem NKL. Jednak dziś, to miało być co innego i trzeba było się odegrać. Startowałem jako ostatni i widziałem że to ja będę doganiać innych, a nie odwrotnie 🙂 Za nim zdążyłem wystartować, to swój bieg zakończył Artur, który szybciutko uwinął się w 20 min z małym haczykiem. Był to wiec mój cel, który musiałem pobić … Czytaj więcej

Oriento Expresso 2015 Miedzichowo

Od dawna obiecywałem sobie, że w końcu kiedyś muszę wystartować na trasie TP50. Podejść było już kilka, ale zawsze coś wypadło w ostatniej chwili. Tym razem jednak się udało i na czwartej edycji Oriento Expresso, rozgrywanej w Miedzichowie stanąłem na linii startu z numerem startowym, wskazującym że będę musiał przebyć 50 km. Razem ze mną startował również: Paweł – który obecnie testuje innowacyjną technikę zaliczania startów bez jakichkolwiek treningów, Artur – który pod przykrywką bólu w kolanie miał zamiar ostatni kilometr robić z średnią 4:00, oraz Wojtek który na oparach (%) dnia poprzedniego chciał przebyć całość bez zatrzymywania się. Pierwsze … Czytaj więcej

Rajd Konwalii 2015

Jeżeli człowiek zabiera się napisanie czegoś o rajdzie, który odbył się kilka miesięcy temu, to można wszystkiego nie pamiętać. Jednak nigdy nie zapomnę, że na tegorocznym Rajdzie Konwalii były ultra gorąco i to właśnie upał rozegrał największą rolę i poustawiał drużyny w klasyfikacji. Już samo wyjście z klimatyzowanego samochodu było wyzwaniem. Wystarczyły trzy sekundy, aby nie robiąc nic, spocić się jak po godzinnym siedzeniu w saunie. Pocieszeniem było to, że start dla trasy AR był zaplanowany na 23:00, gdzie temperatura drastycznie spadała do jakiś 25 stopni(!). Na początek był zaplanowany, krótki bieg po mieście i kolekcjonowanie sprzętu potrzebnego na kajak … Czytaj więcej

Szaga TP25 2015

…skręcam w drogę w lewo i po 50m widzę wielką bramę – oczywiście zamkniętą. Skąd ogrodzona działka w środku lasu i to w dodatku na drodze, którą wyznaczyłem sobie do kolejnego punktu? No nie ważne. Patrze w prawo – końca płotu nie widać. Patrzę w lewo i dostrzegam, iż za 50m widać koniec tego absurdalnego ogrodzenia. Mimo iż kolejnym skrętem z tej drogi miało być w prawo, ja wybieram że obiegnę moją przeszkodę z lewej – do teraz sam nie wiem dlaczego. Po 50 metrach płot się kończy, teraz już tylko dalej wzdłuż działeczki i… Ale co to! Po chwili … Czytaj więcej

Wielka Bimba vol.2

Wielka Bimba lub jak kto woli Poznańska Bimba odbyła się dobre kilka tygodni temu. Tymczasem wielka biba i lenistwo spowodowało, że do tego czasu nie chciało mi się nic pisać. Nie żeby nie było o czym, bo podczas rajdu działo się dużo, a to głównie dzięki wielu rozmaitym zadaniom specjalnym jak i konkurencji, która deptała po piętach i co rusz wyprzedzała wchodząc na ambicje. W tym roku znany wszystkim Paweł de Biba nie zechciał wystartować i dlatego miałem okazję wystartować z Sebą, dla którego była to pierwsza przygoda z AR. To dzięki niemu będziecie mogli przeczytać więcej o naszym starcie … Czytaj więcej

III Śnieżne Konwalie

Sezon 2015 czas rozpocząć. Podobnie jak rok temu padło na Śnieżne Konwalie rozgrywane w Zielonej Górze. Z roku na rok, na imprezy organizowane przez Rajd Konwalii zapisuje się coraz więcej miłośników orientacji. Tym razem na wszystkich trasach wystartowało 320 osób. Plotka niesie, że niedługo będą wprowadzać limity. Ja klasycznie zapisałem się na dystans rodzinny, czyli TP25 – nie to co inni prosi, którzy jechali ze mną samochodem, a gdy piszę te słowa i uzupełniam kalorie Zacnym piwkiem, oni jeszcze pocą się gdzieś w lesie 😉 Pozdrowienia. Aby nie powtórzyła się sytuacja z przed roku, gdzie na pierwszym PK były kilometrowe … Czytaj więcej

V Rajd Konwalii

Dobrze zorganizowany rajd przygodowy to coś, co tygryski lubią najbardziej. Dlatego wraz z Pawłem wystartowaliśmy w V Rajdzie Konwalii na trasie Adventure. Przygoda miała się rozpocząć o 23:00 szybkim prologiem, który miał za zadanie rozciągnąć stawkę 30-stu zespołów. Każda drużyna otrzymała mapę satelitarną Moch wielkości kartki A4 pociętą bodajże na 7-8 trójkątow. Na początek trzeba było szybko złożyć puzzle. Na mapie było 6 PK. Podzieliliśmy się z Pawłem na pół i ja wziąłem 4PK, Paweł 2 🙂 Ale tak było najbardziej optymalnie. Mój zestaw puzzli miał ten minus, że nie było na nim STARTU/METY, tak więc trochę trzeba było zapamiętać. … Czytaj więcej

VI STRZELIŃSKI ROGAINING

Rogaining – wytrzymałościowy sport zespołowy łączący bieg lub marsz z orientacją w terenie. Podczas zawodów zespoły (liczące od 2 do 5 zawodników) planują swoją trasę, a następnie starają się w wyznaczonym limicie czasu odwiedzić jak najwięcej punktów kontrolnych rozmieszczonych w terenie i oznaczonych na mapie. Zawody rangi mistrzowskiej trwają 24 godziny (zazwyczaj od południa do południa), możliwe są też krótsze limity czasu. Rogaining ma również charakter turystyczny – część zespołów rekreacyjnie pokonuje zaplanowaną trasę.[1] Właśnie w charakterze turystów wystartowaliśmy wraz z Pawłem w VI Strzelińskim Rogainingu, gdzie musieliśmy się zmierzyć z 10-cio godzinnym limitem czasu i własnymi słabościami. Plan był … Czytaj więcej

Wertepy 2014

Powiedziało się „A” to trzeba też było powiedzieć „B”, dlatego po Krajnie przyszedł czas na Wertepy. Rajd przygodowy rozgrywany tuż pod naszym nosem, bo około 60km od domu w malowniczych Skokach. Całe to zamieszanie dzięki klubowi Hades, który ponownie stanął na wysokości zadania i przygotował dla chętnych dwie trasy: PROFI/MASTERS i OPEN. Wraz z Pawłem oczywiście wystartowaliśmy na dystansie rodzinnym – czyli OPEN. Schemat trasy przedstawionej na kilka dni przed zawodami wskazywał na 51 km roweru, 15 km trekkingu, 5 km kajaku, 3,2 km BnO i jedno zadanie specjalne na deser.   Na miejsce przybyliśmy z sporym luzem, tak więc … Czytaj więcej