Mapnik rowerowy

Podczas naszego pierwszego spotkania z rajdami przygodowymi podczas Krajn’y pojawiła się konieczność sprawienia sobie mapnika roweroweg. Nawigacja podczas jazdy rowerem w inny sposób niż przy użyciu mapnika nie wchodzi w grę. Czasu było niewiele na przygotowanie się i rozeznanie rynku, więc zdecydowałem się wtedy na pożyczenie mapnika od Marka. Teraz dużymi krokami zbliżają się Wertepy, tak więc temat mapnika powrócił. Zrobiłem rozeznanie na rynku i w sumie to nie ma tego wiele. Produkt jest dość nietypowy, a grupa docelowa niezbyt liczna. Przez co też ceny takich sensownych mapników wahają się od 99 zł do nawet 250 zł, przy czym zazwyczaj … Czytaj więcej

HADES GP#2 – Cytadela

Drugi bieg GP Hadesu, odbył się w tym roku na Cytadeli. Trasa miała mieć optymalnie 5km i 17PK. Wiedziałem, że Cytadela to miejsce gdzie wiele osób często spędza czas biegowo i dzięki temu będą mieli przewagę znajomości terenu. Ja byłem tam ostatni raz jakieś pięć lat temu. Do tego krótki dystans, miał być plusem dla sprinterów, czyli również nic dla mnie. Jedyne, co to duża ilość punktów na małym docinku, powodowała że nawet małe błędy mogły być znaczące w końcowej klasyfikacji. Było to jedyne miejsce gdzie mogłem coś zyskać. Widać również, że z każdą imprezą startuje coraz więcej osób i … Czytaj więcej

Śnieżne Konwalie

Decyzja o tym że wystartuje w ŚK zapadała już w zeszłym roku, zaraz po tym jak z powodu zepsutego samochodu nie udało mi się dojechać na Nocnego Marka. Wiedziałem że muszę w końcu wystartować w rajdzie organizowanym przez Rajd Konwalii Team. Tym razem aby mieć więcej zapasu przed startem, ale też aby być bardziej wypoczętym decyujemy się wyjechać już dzień wcześniej. I tak razem z Arturem, Markiem i Pawłem, meldujemy się już w piątek w bazie rajdu, w Zielonej Górze. Po wejściu do budynku uderza w nas przyjemne ciepło, od razu czuć też atmosferę jaką tworzą już przybyli wcześniej zawodnicy … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – os. Armii Krajowej

Dziś będzie krótko, bo nie ma się też i o czym rozpisywać. PPN na os. Armii Krajowej był czwartym biegiem z cyklu. Do finałowego biegu liczą się tylko 3 najlepsze występy i suma punktów zdobytych odjąć od punktów lidera, razy 5 sekund daje nam naszą minutę startową w finale. Jest to tak zwany bieg pościgowy, i kto jak dobiegnie, takie miejsce zajmuje w całym cyklu. Dlatego też zależało mi, aby tym biegiem poprawić sobie jakiś swój dotychczasowy wynik i postawiłem wszystko na jedną kartę – czyli szybkość kosztem dokładności. Niestety, ale po dobiegnięciu na metę okazało się, że co prawda … Czytaj więcej

HADES GP#1 – Olszak/Malta

Nowy rok przyniósł nowe Grand Prix organizowane przez Hades, a wraz z nim też ciekawe zmiany. Największą jest to, że stare perforatory zostały zastąpione elektronicznym pomiarem czasu SportIdent. Poza tym tym na stronie pojawił się formularz startowy, co też ułatwia zapisanie się na bieg. Tyle słowem wstępu o samej formule, a teraz przejdźmy do biegu. Pierwszy bieg odbywał się w okolicach poznańskiej Malty i stawu Olszak. Długa trasa była wyliczona na 8290 m i obstawiona była 17-nastoma PK. Wylosowałem 61 minute startową, i miałem tylko 4 minuty opóźnienia do Marasa. Reszta chłopaków startowała mocno za mną. Pierwszy punkt był tak … Czytaj więcej

Noworoczny bieg na orientację

Jeszcze półtora miesiąca temu znałem Dziewiczą Górę tylko z opowieści, a już dziś od tego czasu przypadł mój trzeci start w tym terenie – dodajmy że w niełatwym. Tym razem zdecydowałem się na udział w Pierwszym Biegu Noworocznym, który odbył się, a jak, 01.01.2014. Wszystko miało być pięknie i fajnie, pogoda jak na tę porę roku bardzo przyjemna do biegania. Niestety, ale od rana mój żołądek wywrócił się do góry nogami, ścisnął i zaczął się kręcić jednocześnie. Postanowiłem sobie jednak, że nie odpuszczę tego biegu, choć nie miałem pewności czy dotrę na miejsce w jednym kawałku. Losowanie minut było dla … Czytaj więcej

Prolog Hadesu – Rusałka

W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia odbył się prolog rozpoczynający kolejny cykl GP Hadesu. Trochę to wszystko przewrotne, bo był to mój ostatni bieg na orientację w roku 2013, który zarazem otwierał nowy cykl dla roku 2014-stego. Na dzień przed startem okazało się nie będzie żadnych minut startowych, a wszyscy wystartują wspólnie na czterokilometrowej trasie. Jadąc z Pawłem na miejsce, trochę dyskutowaliśmy, że taki start wspólny to lipa i że zamiast biegu na orientację, to będzie bieg w peletonie. Na szczęście na miejscu doszła jeszcze jedna zmienna, która uratowało ten dzień – punkty można było zaliczać w dowolnej kolejności, co … Czytaj więcej

Trening na Dziewiczej Górze

W niedziele został zorganizowany trening pomagający w biegu na orientację. Wszystko za sprawą Łukasz Nowackiego, który postanowił poświecić swój czas, żeby przygotować mapę i punkty w terenie, oraz udzielić kilku wskazówek. Wielkie dzięki! W sumie to człowiek się zabierał wcześniej za udział w jakiś zawodach, a nigdy na treningu nie był 😉 Teraz była szansa to naprawić. Na początek przyszedł czas na trening liniowy, czyli bieg po narysowanej kresce na mapie i odnajdywanie punktów, które były gdzieś po drodze. Już po pierwszych minutach, bieg przeszedł w marszobieg, bo ogarnięcie rzeźby terenu nie było w cale takie łatwe. Zawsze prościej było … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – Zawady

Trzecie już odsłona PPN miała miejsce w minioną środę. Tym razem bieg odbył się na Zawadach, czyli osiedlu gdzie byłem może dwa razy w życiu. Małą zmianą było skrócenie interwału pomiędzy kolejnymi zawodnikami z minuty na 30 sekund. Prawdopodobnie dla tego, że wyjątkowo biuro zawodów było pod namiotem i w dość chłodną noc nie było gdzie się ugrzać. Początkowo myślałem, że tak mały odstęp spowoduje jakieś zatory na PK, ale na szczęście tak się nie stało. Losowanie minut wyszło dość ciekawie, bo pomiędzy Arturem, Markiem i mną było tylko 2:00min różnicy – odpowiednio 26:30, 28:30 i 28:00. Czyli miałem za … Czytaj więcej

Orienteering św. Mikołaja

Kilka dni wcześniej na forum Hadesu pojawiła się informacja o „treningu” BnO okrzykniętym Mikołajkowy Orienteeringiem. Bieg miał się odbyć w Rakowni, na tegorocznej mapie. Grono miało być kameralne, i w sumie na trzech trasach zapisało się około 50 osób. Na miejsce przyjechałem 20min przed czasem i jak się okazało byłem pierwszy(!). Przez moment zwątpiłem czy to aby na pewno tutaj, ale tuż za mną przyjechał kolejny zawodnik, którego kojarzę już z niejednej imprezy. Wylosowałem 26 minutę startową, a Artur 28, tak więc mieliśmy czas aby zrobić solidną rozgrzewkę, a było zimno i wietrznie, więc się przydała. Trasa długa miała 6,7 … Czytaj więcej