Rutynowe granie

Graliśmy, spontan jak nigdy. Tylko Marek miał plan aby się spotkać ale po odłożeniu na bok wszystkich rozpraszaczy takich jak, spotkania z koleżankami, remonty, rodzina i inne obowiązki wynikające z całkiem skomplikowanych relacji społecznych udało się spotkać o „19:30”. Dlaczego w ciapkach?, bo jak to bywa, Einstein był 20 minut wcześniej, a Krzysztof 36 minut później ; ) Co jednak nie okazało się totalną katastrofą, bo udało się zagrać w Netrunner-a. Gra na 2 ale całkiem przyjemna choć miałem wrażenie, że czegoś jej brak (Einstein). W czasie gry dołączył do Nas Krzysztof i zagraliśmy w Alcatraz. We 3 nie udało … Czytaj więcej

Czwartkowe grania.

To prawda, co naukowcy piszą, że granie w gry planszowe w czwartek wzmacnia więzi. My czterej nieustraszeni Einstein, Paweł, Marek i Krzysztof  od jakiegoś czasu kultywujemy regularne „czwartkowe spotkania” . Dlaczego w apostrofach, bo czwartkowe są tylko z definicji, choć się naprawdę staramy? Ale od początku. Na pomysł spotkań czwartkowych wpadł chyba Paweł, zaprosił Nas do siebie i przy dużym stole i nierozpalonym komuniku zaczęliśmy grać, potem było trochę lepiej, bo już następnego tygodnia też graliśmy w czwartek, z biegiem czasu niestety Nasze plany, treningi, rodziny i zajęcia po za graniem (aż dziw bierze, że jeszcze takie są) spowodowały, że … Czytaj więcej