zBiegiemNatury 4/5

W minioną sobotę odbyły się już kolejne – czwarte z serii – zawody pod sztandarem zBiegiemNatury w Poznaniu. Poprzedni bieg, który odbył się na początku stycznia sobie odpuściłem i dlatego musiałem się pojawić się teraz. Przypomnę, że  formuła wygląda tak, iż trzeba ukończyć przynajmniej 4 biegi z pięciu, aby zostać liczonym w klasyfikacji generalnej, gdzie bierze się pod uwagę cztery najlepsze wyniki. Jak się okazało, zapisanie się na cały cykl z góry było dobrym pomysłem, bo inaczej to pewnie i tym razem by mi się nie chciało. W ogóle, cała ta zima spowodowała że zapadłem w sen zimowy i treningi poszły w odstawkę.

Na miejsce przyjeżdżam około 40min przed biegiem. Temperatura powietrza oscyluje w granicach 0 stopni Celcjusza. Co ma też swoje plusy, bo przynajmniej błoto na ścieżkach jest cały czas zmarznięte i nie trzeba będzie kluczyć pomiędzy kałużami. Jak patrzyłem już po biegu na fotki, to można zauważyć regułę, że im ktoś bliżej czołówki, tym był bardziej rozebrany. Pojawiło się oczywiście kilka osób ubranych na krótko…. Po odebraniu numerka, spotykam Marka i Mariusza. Krótka pogaducha i truchtem zmierzamy w kierunku startu. Trzeba się cały czas ruszać, żeby nie zmarznąć ;0

Do samego biegu, byłem nastawiony żeby tylko dobiec na metę. Wiedziałem że nie ma co szarżować, bo skończy się to wypluciem płuc. Co najwyżej jak będę miał siły, to po czwartym kilometrze przyspieszę. Udało się te założenia spełnić w 100%. Choć po dobiegnięciu na metę nie byłem tak zmęczony jak ostatnio, a to znaczy że mogłem pobiec szybciej. Czas jaki osiągnąłem był również najgorszy z dotychczasowych. Prawie 2min goryszy od najlepszego :/ Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – mam nadziej. Ten bieg był dla mnie bodźcem i motywatorem do tego, żeby ponownie wrócić do regularnych treningów. Może nie od razu jakieś szaleńcze tempo, ale powolutku czas zacząć odbudowywać formę!

Ps. Tym razem na osłodę były pączki 🙂 W końcu dwa dni wcześniej był tłusty czwartek.

Małe co nieco.

Małe co nieco.

Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz