Poznaj Poznań Nocą – Zawady

Trzecie już odsłona PPN miała miejsce w minioną środę. Tym razem bieg odbył się na Zawadach, czyli osiedlu gdzie byłem może dwa razy w życiu. Małą zmianą było skrócenie interwału pomiędzy kolejnymi zawodnikami z minuty na 30 sekund. Prawdopodobnie dla tego, że wyjątkowo biuro zawodów było pod namiotem i w dość chłodną noc nie było gdzie się ugrzać. Początkowo myślałem, że tak mały odstęp spowoduje jakieś zatory na PK, ale na szczęście tak się nie stało. Losowanie minut wyszło dość ciekawie, bo pomiędzy Arturem, Markiem i mną było tylko 2:00min różnicy – odpowiednio 26:30, 28:30 i 28:00. Czyli miałem za placami Marka, co zawsze mnie stresuje gdy ktoś startuje zbyt blisko, ale za razem miałem cel żeby dogonić Artura, który wystartował 1,5 min wcześniej.

Na pierwszy punkt ruszam z kopyta, ale jakoś po chwili muszę zwolnić, rozejrzeć się i … na szczęście wszystko się zgadza i jest PK. Od razu napieram na PK2, gdzie akurat nie ma nikogo i muszę trochę poszukać po krzakach, ale się znajduje. Kolejne cztery punkt znajdują się troszkę dalej, więc w trakcie przebiegu jest czas na analizę. Wszystkie znajdują się blisko siebie, tak więc udaje mi się zapamiętać ich położeni i później już bez patrzenia na mapę śmigam o jednego do drugiego. Na PK6 wahałem się którędy pobiec, ale ostatecznie wybrałem drogę wzdłuż płotu. Okazało się że była tam wąską ścieżka na pół osoby. Problem nie był żeby tam przebiec, ale żeby się minąć z osobą z naprzeciwka. Na szczęście musiałem przepuszczać tylko jedną osobę, wiec wiele nie straciłem. Na PK10 udaje mi się dogonić Artura i do czasu pewnego zdarzenia* biegniemy łeb w łeb.

Nie ma co opisywać, gdzie poszło ok, dlatego napiszę tylko jeszcze gdzie mogło pójść lepiej, lub zdecydowanie lepiej 😉 Do PK9 przy garażach, niepotrzebnie pobiegłem wschodnią stroną do końca i potem musiałem się troszkę cofnąć, ale nie było tego dużo. Do PK13 nabiegałem od północy. Po podbiciu już chciałem odbiegać, ale mapa przestała mi się zgadzać! W mirę szybko zorientowałem się, że podbiłem PK1, który był trochę wcześniej. Szybka poprawka i biegnę danej.

*Największa wtopa natomiast przytrafiła mi się gdy biegłem na PK20. Nie wiem dlaczego, byłem przekonany, że ten punkt znajduje się na terenie ogrodzonego boiska, w narożniku. Okazało się oczywiście, że znajdował się w narożniku, ale po zewnętrznej stronie płotu. Tego płotu, którego nie można przekraczać. Przez moment mnie kusiło, żeby go sforsować, ale się powstrzymałem, zacisnąłem żeby i obiegłem go. Tutaj straciłem około 35-40 sekund, a jak wynika z międzyczasów przeliczyło się to na 5 pozycji w dół :/

Końcówka była już spoko. Zmusiłem się nawet do sprintu na dobiegu do mety, żeby powalczyć w konkursie o fajne buty 🙂 Dystans nie był długi (około 80m), a i tak straciłem 2s do najlepszego.

Ostatecznie dobiegłem na metę z czasem 23:40 co dało mi 16-stą pozycje. Jak na razie jest to mój najlepszy wynik w PPN, ale ponownie niesmak pozostał, bo gdyby nie ta pomyłka na boisku to mogłoby być 11ste miejsce. Ale nie ma co narzekać, jest przynajmniej pole, żeby poprawiać wynik w następnych biegach.

PPN - Zawady

Na oficjalnej stronie PPN nie ma jeszcze klasyfikacji generalnej, tak więc pokusiłem się o jej stworzenie, żeby zobaczyć jak sytuacja wygląda. Przypomnę tylko, że do ostatniego biegu będą liczyć się 3 najlepsze starty z 4 możliwych. Potem punkty zostaną przeliczone na sekundy i tym sposobem zostaną wyliczone minuty startowe. Sam finał będzie miał charakter pościgowy, wiec kolejność przybiegania na metę, będzie przekładał się na ostateczną pozycję w całym cyklu. Fajne to jest, bo będzie bezpośrednia rywalizacja, i będzie większa motywacja, gdy zobaczy się kogoś przed sobą 🙂

PPN – tymczasowa klasyfikacja generalna

Na chwile obecną na pierwszym miejscu jest Remik Nowak z prawie 3 minutową przewagą! Nie można jednak zapominać, że został jeszcze jeden bieg, a jest kliku zawodników, którzy mają tylko dwa biegi zaliczone i kryją się trochę niżej w tabeli, ale mogą jeszcze wiele namieszać i wywrócić TOP10 do góry nogami.

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz