VI STRZELIŃSKI ROGAINING

Rogaining – wytrzymałościowy sport zespołowy łączący bieg lub marsz z orientacją w terenie. Podczas zawodów zespoły (liczące od 2 do 5 zawodników) planują swoją trasę, a następnie starają się w wyznaczonym limicie czasu odwiedzić jak najwięcej punktów kontrolnych rozmieszczonych w terenie i oznaczonych na mapie. Zawody rangi mistrzowskiej trwają 24 godziny (zazwyczaj od południa do południa), możliwe są też krótsze limity czasu. Rogaining ma również charakter turystyczny – część zespołów rekreacyjnie pokonuje zaplanowaną trasę.[1] Właśnie w charakterze turystów wystartowaliśmy wraz z Pawłem w VI Strzelińskim Rogainingu, gdzie musieliśmy się zmierzyć z 10-cio godzinnym limitem czasu i własnymi słabościami. Plan był … Czytaj więcej

Bim Bam Bom

Czołem kluski z rosołem. Mecenasem dzisiejszego wpisu są jedynka, szóstka, trzynastka i piętnastka. … Ciśniemy ostro, przed siebie. Zjeżdżamy ulicą po tym jak po cichutku odbiliśmy ostatni punkt. Na wprost nas termy. To gdzieś tu szukałem punktu na Poznaj Poznań będąc zupełnie poza mapą. Na nasze szczęście dziś to Krzychu głównie nawiguje. Tuż za nami są Colca Peru. Na wszelki wypadek nie oglądamy się. Na wysokości trybun Krzychowy mapnik rozpada się na drobne i wpada pod koła (jakiś miły przechodzień odłożył szczątki na ławkę – o dziwo nadaje się do regeneracji). Ale to już końcówka, tylko sto metrów. Jeeeeeeest. Jesteśmy … Czytaj więcej

Wertepy 2014

Powiedziało się „A” to trzeba też było powiedzieć „B”, dlatego po Krajnie przyszedł czas na Wertepy. Rajd przygodowy rozgrywany tuż pod naszym nosem, bo około 60km od domu w malowniczych Skokach. Całe to zamieszanie dzięki klubowi Hades, który ponownie stanął na wysokości zadania i przygotował dla chętnych dwie trasy: PROFI/MASTERS i OPEN. Wraz z Pawłem oczywiście wystartowaliśmy na dystansie rodzinnym – czyli OPEN. Schemat trasy przedstawionej na kilka dni przed zawodami wskazywał na 51 km roweru, 15 km trekkingu, 5 km kajaku, 3,2 km BnO i jedno zadanie specjalne na deser.   Na miejsce przybyliśmy z sporym luzem, tak więc … Czytaj więcej

Mapnik rowerowy

Podczas naszego pierwszego spotkania z rajdami przygodowymi podczas Krajn’y pojawiła się konieczność sprawienia sobie mapnika roweroweg. Nawigacja podczas jazdy rowerem w inny sposób niż przy użyciu mapnika nie wchodzi w grę. Czasu było niewiele na przygotowanie się i rozeznanie rynku, więc zdecydowałem się wtedy na pożyczenie mapnika od Marka. Teraz dużymi krokami zbliżają się Wertepy, tak więc temat mapnika powrócił. Zrobiłem rozeznanie na rynku i w sumie to nie ma tego wiele. Produkt jest dość nietypowy, a grupa docelowa niezbyt liczna. Przez co też ceny takich sensownych mapników wahają się od 99 zł do nawet 250 zł, przy czym zazwyczaj … Czytaj więcej

KrajnaAR 29.03.2014r.

Czołem panie i panowie. Ostatnio mocno się nudziliśmy. Żadnych zawodów w Poznaniu i dalszej okolicy. Nic się nie dzieje. Postanowiliśmy więc spróbować sił w rajdach przygodowych. W Wielkopolsce tych imprez jest w najbliższym czasie całkiem sporo. Wertepy, poznańska bimba, rajd konwalii i avantura. Ale pierwszą z nich była KrajnaAR. Z samego środka państwa Polan udaliśmy się na jego kraniec. Baza zawodów mieściła się w  szkole podstawowej w Sławianowie nad jeziorem o oryginalnej nazwie jezioro Sławianowskie. Docieramy na miejsce z dużym zapasem, coś koło 8:00. Rejestracja, sprawdzenie wyposażenia obowiązkowego i zabieramy się za przysposobienie naszych aluminiowych rumaków.   No właśnie ja … Czytaj więcej

Złoto dla Zuchwałych

Czołem dziewczęta i chłopcy. Sponsorem dzisiejszego odcinka są literki Au i liczba 79. Na wstępie muszę pochwalić inicjatywę jednego z biegaczy, który pod adresem http://tiny.cc/pmno umieścił mapę z zawodami z cyklu Pucharu Polski w pieszych maratonach na orientację. Na szczęście w tych imprezach są też krótsze dystanse, takie na nasze możliwości. Jedną z takich z dystansem TP20 jest Złoto dla Zuchwałych, rozgrywane w Łabiszyńskich lasach wokół miejscowości Lubostroń . Tegoroczna edycja odbyła się w dniu 22 Lutego. Wstępnie zapisaliśmy się w trójkę. Krzysztof, Marek i ja. Niestety Marek się rozchorował i wyruszyliśmy tylko w dwójkę. Pobudka o 4:00 i około … Czytaj więcej

HADES GP#2 – Cytadela

Drugi bieg GP Hadesu, odbył się w tym roku na Cytadeli. Trasa miała mieć optymalnie 5km i 17PK. Wiedziałem, że Cytadela to miejsce gdzie wiele osób często spędza czas biegowo i dzięki temu będą mieli przewagę znajomości terenu. Ja byłem tam ostatni raz jakieś pięć lat temu. Do tego krótki dystans, miał być plusem dla sprinterów, czyli również nic dla mnie. Jedyne, co to duża ilość punktów na małym docinku, powodowała że nawet małe błędy mogły być znaczące w końcowej klasyfikacji. Było to jedyne miejsce gdzie mogłem coś zyskać. Widać również, że z każdą imprezą startuje coraz więcej osób i … Czytaj więcej

Śnieżne Konwalie

Decyzja o tym że wystartuje w ŚK zapadała już w zeszłym roku, zaraz po tym jak z powodu zepsutego samochodu nie udało mi się dojechać na Nocnego Marka. Wiedziałem że muszę w końcu wystartować w rajdzie organizowanym przez Rajd Konwalii Team. Tym razem aby mieć więcej zapasu przed startem, ale też aby być bardziej wypoczętym decyujemy się wyjechać już dzień wcześniej. I tak razem z Arturem, Markiem i Pawłem, meldujemy się już w piątek w bazie rajdu, w Zielonej Górze. Po wejściu do budynku uderza w nas przyjemne ciepło, od razu czuć też atmosferę jaką tworzą już przybyli wcześniej zawodnicy … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – os. Armii Krajowej

Dziś będzie krótko, bo nie ma się też i o czym rozpisywać. PPN na os. Armii Krajowej był czwartym biegiem z cyklu. Do finałowego biegu liczą się tylko 3 najlepsze występy i suma punktów zdobytych odjąć od punktów lidera, razy 5 sekund daje nam naszą minutę startową w finale. Jest to tak zwany bieg pościgowy, i kto jak dobiegnie, takie miejsce zajmuje w całym cyklu. Dlatego też zależało mi, aby tym biegiem poprawić sobie jakiś swój dotychczasowy wynik i postawiłem wszystko na jedną kartę – czyli szybkość kosztem dokładności. Niestety, ale po dobiegnięciu na metę okazało się, że co prawda … Czytaj więcej

HADES GP#1 – Olszak/Malta

Nowy rok przyniósł nowe Grand Prix organizowane przez Hades, a wraz z nim też ciekawe zmiany. Największą jest to, że stare perforatory zostały zastąpione elektronicznym pomiarem czasu SportIdent. Poza tym tym na stronie pojawił się formularz startowy, co też ułatwia zapisanie się na bieg. Tyle słowem wstępu o samej formule, a teraz przejdźmy do biegu. Pierwszy bieg odbywał się w okolicach poznańskiej Malty i stawu Olszak. Długa trasa była wyliczona na 8290 m i obstawiona była 17-nastoma PK. Wylosowałem 61 minute startową, i miałem tylko 4 minuty opóźnienia do Marasa. Reszta chłopaków startowała mocno za mną. Pierwszy punkt był tak … Czytaj więcej