Oriento Expresso 2013

Koło się zamknęło. Moja przygoda z biegami na orientację zaczęła się właśnie rok temu na Oriento Expresso. Wtedy po raz pierwszy dostałem mapę do ręki i heja do lasu. Dlatego z nieciepliwością czekałem na ten dzień. Tym razem baza imprezy była umiejscowiona w malowniczym pałacu w Porażynie. Na miejsce przyjeżdżam z Pawłem na godzinę przed startem. Pogoda nie rozpieszczała, bo od rana padał przejściowy deszcz. Choć na szczęście było stosunkowo ciepło jak na bieganie bo jakieś 15 stopni. Udajemy się pospiesznie do biura zawodów, gdzie spotykamy Artura, który formalności miał już za sobą. Odbieram kopertę z pakietem startowym. Tam między … Czytaj więcej