VI STRZELIŃSKI ROGAINING

Rogaining – wytrzymałościowy sport zespołowy łączący bieg lub marsz z orientacją w terenie. Podczas zawodów zespoły (liczące od 2 do 5 zawodników) planują swoją trasę, a następnie starają się w wyznaczonym limicie czasu odwiedzić jak najwięcej punktów kontrolnych rozmieszczonych w terenie i oznaczonych na mapie. Zawody rangi mistrzowskiej trwają 24 godziny (zazwyczaj od południa do południa), możliwe są też krótsze limity czasu. Rogaining ma również charakter turystyczny – część zespołów rekreacyjnie pokonuje zaplanowaną trasę.[1] Właśnie w charakterze turystów wystartowaliśmy wraz z Pawłem w VI Strzelińskim Rogainingu, gdzie musieliśmy się zmierzyć z 10-cio godzinnym limitem czasu i własnymi słabościami. Plan był … Czytaj więcej

HADES GP#2 – Cytadela

Drugi bieg GP Hadesu, odbył się w tym roku na Cytadeli. Trasa miała mieć optymalnie 5km i 17PK. Wiedziałem, że Cytadela to miejsce gdzie wiele osób często spędza czas biegowo i dzięki temu będą mieli przewagę znajomości terenu. Ja byłem tam ostatni raz jakieś pięć lat temu. Do tego krótki dystans, miał być plusem dla sprinterów, czyli również nic dla mnie. Jedyne, co to duża ilość punktów na małym docinku, powodowała że nawet małe błędy mogły być znaczące w końcowej klasyfikacji. Było to jedyne miejsce gdzie mogłem coś zyskać. Widać również, że z każdą imprezą startuje coraz więcej osób i … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – os. Armii Krajowej

Dziś będzie krótko, bo nie ma się też i o czym rozpisywać. PPN na os. Armii Krajowej był czwartym biegiem z cyklu. Do finałowego biegu liczą się tylko 3 najlepsze występy i suma punktów zdobytych odjąć od punktów lidera, razy 5 sekund daje nam naszą minutę startową w finale. Jest to tak zwany bieg pościgowy, i kto jak dobiegnie, takie miejsce zajmuje w całym cyklu. Dlatego też zależało mi, aby tym biegiem poprawić sobie jakiś swój dotychczasowy wynik i postawiłem wszystko na jedną kartę – czyli szybkość kosztem dokładności. Niestety, ale po dobiegnięciu na metę okazało się, że co prawda … Czytaj więcej

HADES GP#1 – Olszak/Malta

Nowy rok przyniósł nowe Grand Prix organizowane przez Hades, a wraz z nim też ciekawe zmiany. Największą jest to, że stare perforatory zostały zastąpione elektronicznym pomiarem czasu SportIdent. Poza tym tym na stronie pojawił się formularz startowy, co też ułatwia zapisanie się na bieg. Tyle słowem wstępu o samej formule, a teraz przejdźmy do biegu. Pierwszy bieg odbywał się w okolicach poznańskiej Malty i stawu Olszak. Długa trasa była wyliczona na 8290 m i obstawiona była 17-nastoma PK. Wylosowałem 61 minute startową, i miałem tylko 4 minuty opóźnienia do Marasa. Reszta chłopaków startowała mocno za mną. Pierwszy punkt był tak … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – Zawady

Trzecie już odsłona PPN miała miejsce w minioną środę. Tym razem bieg odbył się na Zawadach, czyli osiedlu gdzie byłem może dwa razy w życiu. Małą zmianą było skrócenie interwału pomiędzy kolejnymi zawodnikami z minuty na 30 sekund. Prawdopodobnie dla tego, że wyjątkowo biuro zawodów było pod namiotem i w dość chłodną noc nie było gdzie się ugrzać. Początkowo myślałem, że tak mały odstęp spowoduje jakieś zatory na PK, ale na szczęście tak się nie stało. Losowanie minut wyszło dość ciekawie, bo pomiędzy Arturem, Markiem i mną było tylko 2:00min różnicy – odpowiednio 26:30, 28:30 i 28:00. Czyli miałem za … Czytaj więcej

HADES GP10 – Dziewicza góra

W końcu udało mi się dotrzeć i wystartować w GP organizowanym przez KS Hades. Co prawda była to już ostatnia impreza z cyklu w tym roku, ale jak to mówią lepiej później niż wcale. Tym razem bieg miał się rozegrać w Puszczy Zielonce, w okolicach Dziewiczej Góry. Jak to na zakończenie sezonu przystało, zebrało się całkiem sporo osób, w tym dużo znajomych: Artur, Marek, Mariusz, Paweł i Wojtek. Okolica tak samo jak i góra była dla mnie dziewiczym terenem, że się tak wyrażę. Wiedziałem tylko, że należy spodziewać się znacznych przewyższeń. Sama trasa miała mieć około 10km i aż 36 … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – os. Lecha

Kolejna odsłona Poznaj Poznań Nocą miała miejsce na osiedlu Lecha. Start miał miejsce jak zwykle o godzinie dziewiętnastej. Jednak tym razem formuła uległa trochę zmianie i start został przewidziany jako masowy. Już przed startem zastanawiałem się jak to będzie i miałem obawy czy taki start ma w ogóle sens. Po pierwsze każdy powinien się orientować samemu, a po drugie na tak małym terenie łatwo będzie o „korki” na PK. No ale nie uprzedzajmy faktów. Start miał miejsce na polanie opodal szkoły podstawowej, gdzie ustawiło się ponad 70 osób z kategorii Elita. Na sygnał sędziego tłum ruszył. Tak jak przypuszczałem pierwszy … Czytaj więcej

Poznaj Poznań Nocą – os. Sobieskiego

W dniu wczorajszym miał miejsce pierwszy etap imprezy Poznaj Poznań Noca rozgrywany na os. Sobieskiego. Na miejsce przybyłem standardowo z Pawłem. Było też trochę znajomych, między innymi Artur. Tym razem postanowiliśmy wystartować w kategorii ELITA, choć sama nazwa cały czas do nas nie pasuje 😉 W tej kategorii trasa miała 4,6km i 27 PK. Start miałem w 66 minucie, więc praktycznie na samym końcu. Jak zawsze przy takich sprintach, przed startem jest stresik i jak ostatnio zapominam włączyć Endomondo :/ 3.2.1. GO. Pierwszy punkt jest blisko, zaraz po lewej stronie. Niestety nie zauważam że linia krzaków oddzielających mnie od punktu … Czytaj więcej

Jesienny Tułacz 2013

W miniony weekend odbył się Jesienny Tułacz, na który postanowiliśmy pojechać wraz z Pawłem. Impreza jest organizowana już któryś rok z rzędu, a do tego co roku są trzy edycję – Wiosenna, Wakacyjna i Jesienna – z czego pierwsza i ostatnia odbywa się w nocy. W sumie to mieliśmy trochę daleko, bo jakieś 350km, ale pozytywne opinie i chęć sprawdzenia się w nocnej nawigacji sprawił, że skusiliśmy się na wyprawę do Luzina. Analizując poprzednie edycje i wyniki, po mojej głowie chodziło pytanie jak to się dzieje, że ludzie tyle czasu spędzają na trasie. TP25 km mało kto robi w limicie … Czytaj więcej

Oriento Expresso 2013

Koło się zamknęło. Moja przygoda z biegami na orientację zaczęła się właśnie rok temu na Oriento Expresso. Wtedy po raz pierwszy dostałem mapę do ręki i heja do lasu. Dlatego z nieciepliwością czekałem na ten dzień. Tym razem baza imprezy była umiejscowiona w malowniczym pałacu w Porażynie. Na miejsce przyjeżdżam z Pawłem na godzinę przed startem. Pogoda nie rozpieszczała, bo od rana padał przejściowy deszcz. Choć na szczęście było stosunkowo ciepło jak na bieganie bo jakieś 15 stopni. Udajemy się pospiesznie do biura zawodów, gdzie spotykamy Artura, który formalności miał już za sobą. Odbieram kopertę z pakietem startowym. Tam między … Czytaj więcej